Wspomnienia Stefanii Fiejdasz – historia młyna w Jasienicy Rosielnej

Wspomnienia Stefanii Fiejdasz – historia młyna w Jasienicy Rosielnej

Z uwagą wysłuchałem wspomnień babci Stefani Fiejdasz o dniu w którym spłonął budynek młyna. Było to w południe w 1946 roku. Ówczesny młynarz Jan Fiejdasz zakończył pracę w południe i udał się do domu, który sąsiadował z młynem. Obok budynku mieszkalnego były zlokalizowane także zabudowania gospodarcze i stajnie ze zwierzętami. Nagle usłyszeliśmy bardzo głośny huk coś jakby wybuch, który ściągnął na miejsce zaniepokojonych mieszkańców z sąsiadującej wsi Blizne. Już wtedy pojawiły się podejrzenia, że tak głośną eksplozję spowodował granat wrzucony do środka przez nieznanego sprawcę. Budynek stanął w płomieniach i tylko dzięki ofiarności sąsiadów oraz życzliwych ludzi udało się z płomieni uratować dużą część dobytku oraz inwentarza żywego ze stodoły. Syn młynarza postanowił, że odbuduje młyn. Już rok później ruszyły prace w tym kierunku – jak opowiada babcia Stefania – sąsiedzi i mieszkańcy ochoczo pomagali w budowie. Szczególnie duży wkład miał pan Chrobak, który zwiózł wszystkie kamienie wozem konnym. Usługi stolarskie wykonał ówczesny cieśla Ćwiąkała. Urządzeniem nowo wybudowanego młyna zajął się Michał Fiejdasz.

Początkowo w młynie pracował Michał Fiejdasz razem z żoną Stefanią, później dołączył ich syn Andrzej Fiejdasz. W tamtych czasach przemiał odbywał się niejednokrotnie całodobowo. Mechanizm młyna napędzany był przez silnik spalinowy. Był to system zwrotkowy.

Stefania Fiejdasz przepracowa w młynie prawie 50 lat, do dziś miło wspomina tamte czasy. Stali klienci młyna niejednokrotnie ją wspominają i o nią pytają. W latach 90 prace we młynie rozpoczął wnuk Michał Gargasz, który do tej pory kieruje zakładem.

Z historią młyna związana jest także przydrożna kapliczka. Zbudowana jest ona z kamienia polnego i stoi na gruncie Wojciecha Fiejdasza. Zbudowano ją w zamian za zburzenia kaplicy św. Judy Tadeusza. Po usunięciu tej kaplicy z bliżej nie znanych motywów na rodzinę zaczęły spadać nieszczęścia. Dlatego to w 1897 roku rodzina Fiejdaszów wystawiła obecną kaplicę poświęconą Świętemu Józefowi i Niepokalanej.

No Comments Yet.

Leave a comment